Strona główna
MAGRA
wczasy nad morzem

Ilość odwiedzin

715510

Ilość odsłon

1068550

 

Archiwum bloga

 

Etykiety

Ania z Zielonego Wzgórza (1)

Maja w ogrodzie  (1)

Pokoik na poddaszu (1)

Sendom domy drewniane (1)

TVN (1)

bocian (2)

bombki (4)

bombki zdobione koronką (1)

choinka (3)

decoupage (1)

dekoracje (2)

dekoracje z lawendy (1)

dekoracje świąteczne (4)

drzewko bożonarodzeniowe (1)

funkie (1)

hosty (1)

jogurt (1)

koronka (2)

krowa (1)

lawenda (1)

mleko (1)

mój dom (1)

ocet własnej roboty (1)

ogród (3)

ozdoby choinkowe (1)

ozdoby świąteczne (1)

polskie zioła (1)

prezenty (4)

pszczoły (1)

rośliny (3)

serki (1)

telewizja (1)

transfer (1)

twaróg (1)

upominki (2)

zdrowe żywienie (1)

zima (2)

święta (3)

święta  (1)

 

Mapa odwiedzin

 

Strony, które lubię odwiedzać

Jagodowy zagajnik

Green Canoe

Arte Ego

Słowiańska 7

Malowany kokon

Au Pays Des Merveilles

Efektowny ogród

Betform-art

Deccoria

 

28 czerwiec 2014 - Po ogrodzie - spacerkiem

 

To jeszcze majowe obrazki.

 

Chyba sześć lat "pracowałam" ,żeby z wisterii (glicynii) ,która jest pnączem zrobić drzewka. Kiedyś widziałam takie we francuskim czasopiśmie i też mi się zamarzyły. Jakiś efekt już chyba jest.

 

Zakwitł mój ulubiony krzew - dereń Kousa. Kwitnie długo, a jesienią ma piękne owoce, różowe jadalne malinki, w smaku podobne zupełnie do niczego (ale dobre). Co roku udaje mi się zjeść jedną lub dwie bo ptaki są szybsze.

 

O tej porze kiwi zachwyca kolorem liści, które powolutku zzielenieją.

 

Hosty w deszczu wyglądają pięknie

 

ta nawet nazywa się "Deszczowy Tancerz" (Rain Dancer) i rzeczywiście kiedy pada silny deszcz jej wielkie liście na długich łodyżkach sprawiają wrażenie tańczących.

 

Ta odmiana bluszczu (Profesor Seneta) jest super. W przeciwieństwie do innych pstrokatych bluszczy jest całkowicie mrozoodporny.

 

O...! z tego chyba będą kijanki !{#emotions_dlg.friends}

 

Sadzonkę tej truskawki dostałam w zeszłym roku. Nie chciało mi się wierzyć, że ma mieć sto owoców z krzaczka, ale to najprawdziwsza prawda.

 

Zakwitło moje "utrapienie". Teraz trzeba to wszystko pościnać i powiesić, żeby się ususzyło. Szkoda, że lawenda nie kwitnie w styczniu bo mam wtedy zdecydowanie więcej czasu.

 

Bociany w tym roku założyły sobie ogród ziołowy ( rumianek uprawiają). Niestety nie ma maluchów (ale to nie jest wina rumianku). Widać jest to nowoczesny związek gdzie nikt się nie spieszy w pieluchy pakować.

 

A tu moja plantacja skrzypu. Czytałam, że każdy kto skończył 40 lat powinien wypijać szklankę wywaru ze skrzypu dziennie, bo jego wpływ na organizm niezwykły jest. Ja piję skrzyp codziennie od dwóch lat i jeszcze żyję {#emotions_dlg.bravo}

 

Koniec spacerku. Teraz sobie posiedzimy.{#emotions_dlg.goodbye}

 

 

Komentarze

Twoję imię

Twój email

Treść komentarza

 

 

Przepisz kod z obrazka token

 

27 luty 2014 - Pachnie wiosną... więc wkrótce przylecą!!!

 

Bociany to fajne ptaki. Bardzo się cieszymy, że mamy własne.

 

Zawsze od marca martwimy się czy w ogóle przylecą, a jak przylecą to czy zniosą jajko, a jak zniosą to czy wysiedzą, a jak wysiedzą to czy nie wyrzucą małych z gniazda, a jak nie wyrzucą to czy wychowają, a jak wychowają to czy odlecą tak jak zawsze 23-go sierpnia.

A dwa lata temu był jeszcze jeden dodatkowy problem. Zakład energetyczny zmieniał słup na nowy. Przyjechali, trzast prast zwalili gniazdo,

 

założyli jakiś koszyk a raczej pięć drutów, przez które wypadłby nie  tylko bocian ale też słoń i... odjechali.

 

Więc zadzwoniłam. Okazuje się, że bociany mają więcej organizacji dbających o ich los niż można by przypuszczać ( znalazłam dwanaście).

Jak się rozwali gniazdo to trzeba je odbudować i założyć, bo sąd grozi i kary wielkie pieniężne.

Pomyślałam,że ulepię sama. Lepiłam i lepiłam z gałązek, patyczków, mchu i paproci. Ze starego gniazda dołożyłam trochę śmieci bo tak kazała Pani z Fundacji Ochrony Ptaków (czego tam nie było  pod tym klepiskiem: szmaty, reklamówki, kawałki kartonu i sklejkiZaskoczony).

 

Wyszło śliczne mieszkanko, stan deweloperski {#emotions_dlg.unhappy} , suchutkie, pachnące, tylko zamieszkać.

Gabrysia chciała kupić.

 

Czekałam cały marzec i połowę kwietnia, wszędzie już były, a u nas nie. Pogodziłam się z myślą, że nie przylecą. No i dobrze nie będę się martwiła czy zniosą jajko, a jak zniosą to czy wysiedzą, a jak wysiedzą to czy...

I nagle niespodziewanie usłyszałam klekot!!!

Dobrze, że miały przygotowany domek, bo zanim by zbudowały to nie zdążyłyby znieść jajka.

Dodały kilka gałązek i ... urodziły sie trzy maluchy{#emotions_dlg.clap}

 

Zbudowałam domek, więc uważam, że moje bociany są teraz jeszcze mojsze {#emotions_dlg.bravo}.

Tak walczą o szczura

 

A tutaj udaje, że ma tylko jedną nogę.

 

Pachnie wiosną, więc zaczynam myśleć czy przylecą, a jak  przylecą to czy zniosą jajko,  a jak zniosą, to czy wysiedzą, a jak wysiedzą to czy...

 

 

Komentarze

Twoję imię

Twój email

Treść komentarza

 

 

Przepisz kod z obrazka token

 

Do góry


Strona główna :: Domki Apartament :: Ogród i okolica :: Pasje Marzeny Galeria :: Kontakt :: Cennik :: Opinie :: Kalendarz :: Prawie jak blog

MAGRA